Przejdź do głównej zawartości

Jak uczcić pamięć zmarłych czyli Jan Kochanowski "Tren VIII"

"Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim, moja droga Orszulo tym zniknieniem swoim" - Kto z nas nie zna tych słów? Nic dziwnego, że stały się one tak rozpowszechnione. Jeśli na maturze dostanie się temat, który w jakikolwiek sposób nawiązuje do śmierci, tęsknoty, miłości i przywiązania prawdopodobnie każdemu z egzaminowanych zapali się w głowie lampka: "Treny". No i całkowicie słusznie. Mając do dyspozycji parę skojarzeń i kilka cytatów z dzieł Kochanowskiego, w których opłakuje on swoją córkę można śmiało zdać maturę na przyzwoitym poziomie. Warto więc choć jeden z trenów mieć "wykuty na blachę". Idealnie nada się "Tren VIII", bodajże najbardziej rozpowszechniony ze wszystkich. Czemu akurat on? Po pierwsze każdy go zna. Po drugie jest krótki, więc idealny do nauki. A po trzecie: łatwy do interpretacji. Kochanowski w prostych słowach wyraża cały swój żal po śmierci córki. Według mnie tekst ten nawet nie potrzebuje zbytecznego zastanawiania się "co autor miał na myśli". Weźmy np. te wersy:
"Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,
Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała."
Orszula była dzieckiem ciekawym świata. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że wszędzie jej było pełno. Należy tylko popatrzeć na słowa zapisane przez autora, by od razu pojąć ich sens. Na egzaminie wystarczy tak naprawdę pobawić się lekko parafrazując tekst (oczywiście zamieszczam poniżej). Nie potrzeba wielkiego wysiłku, ani górnolotnych słów, aby bez problemu oddać cały sens "Trenów". Zapraszam do przeczytania wszystkich, gdyż uważam że są równie piękne, a nawet piękniejsze od rozpowszechnionego "ósmego". Mam nadzieję, że tym tekstem trochę pomogłem i zachęciłem do lektury.
Tekst:
Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknienim swoim.
Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,
Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.
Nie dopuściłaś nigdy matce sie frasować
Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,
To tego, to owego wdzięcznie obłapiając
I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
Nie masz zabawki, nie masz rośmiać sie nikomu.
Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
A serce swej pociechy darmo upatruje.


Książki_kreacje_świąteczne - wybierz na Ceneo.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Panie Morawiecki to nie takie trudne czyli... Jan Kochanowski - "Na Zdrowie"

Wpadki w polityce zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać... Jedna z zabawniejszych przytrafiła się Panu Premierowi Morawieckiemu kiedy to, chcąc zabłysnąć znajomością tekstów kultury poznawanych uwaga... w klasach 4-6, całkowicie zapomniał tekstu jednej z najbardziej znanych polskich fraszek. Nie mam nic do Pana Premiera, jednakże chcąc uchronić kolejne pokolenia przed podobnymi wpadkami poniżej zamieszczam tekst oraz krótką (bo też ile można o nim pisać) interpretacje tego dzieła. No i oczywiście nie mogło się obyć bez tego: Tekst: Ślachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz. Tam człowiek prawie Widzi na jawie I sam to powie, Że nic nad zdrowie Ani lepszego, Ani droższego; Bo dobre mienie, Perły, kamienie, Także wiek młody I dar urody, Mieśca wysokie, Władze szerokie Dobre są, ale — Gdy zdrowie w cale.   Gdzie nie masz siły, I świat niemiły. Klinocie drogi, Mój dom ubogi Oddany tobie Ulubuj sobie! ...